Urocza Trnava, położona 45 kilometrów od Bratysławy, była miejscem czwartej już edycji kursu scoutingowego IPSO, zorganizowanego po raz pierwszy na Słowacji.

– Na kursie mieliśmy oczywiście najwięcej ludzi ze Słowacji, ale także z Polski, co jest całkiem ciekawe, bo znaczy to, że IPSO dobrze się w tym kraju przyjęło – powiedział Colin Chambers, główny wykładowca kursów IPSO. – Byli też ludzie z Anglii, a nawet z Afryki, bo wśród uczestników znalazł się były profesjonalny piłkarz rodem z Burundi, a także gość z Łotwy. Różnorodny mix ludzi z różnych krajów zainteresowało się naszym projektem. Mamy więc to, czego chcieliśmy – dodał.
Tym razem nasze spotkanie trwało aż trzy dni. Dodatkowym bonusem dla uczestników było obejrzenie na żywo towarzyskiego meczu Spartaka Trnava z Olympique Marsylia. Francuzi wygrali na niedawno oddanym do użytku stadionie City Arena 1:0. Obiekt ten, pełniący funkcję multiusługową, bo połączony jest z galeria handlową, to obecnie prawdziwe cacko na Słowacji. Najnowocześniejszy stadion w tym kraju.

Jak zwykle mieliśmy na kursie gości specjalnych. Tym razem zawitali do nas były reprezentant Słowacji, dziś agent piłkarski Jozef Kožlej oraz bardzo doświadczony trener z tego kraju – Dušan Radolský.

– To świetny pomysł, że skauci mają taką swoją organizację, która pomaga im dalej się rozwijać. Na Słowacji jest z tym duży problem. Po prostu brakuje ludzi, którzy umieją dokonać profesjonalnej oceny zawodnika i taki kurs na pewno pomoże to zmienić – mówił Kožlej.

– Dział skautingu to oczywista sprawa w klubach zagranicznych. Do nas na Słowacji jakoś jeszcze nie dotarło, że takie coś jest potrzebne, choć po części bierze się to z kłopotów finansowych, z jakimi boryka się sporo klubów – dodał znany z pracy także w Polsce Radolský.

Sobotnia część wykładów dotyczyła indywidualnej oceny gry zawodnika. W niedzielę kursanci zapoznali się z tajnikami analizy gry całego zespołu. Drugi dzień zaczęli jednak od egzaminu praktycznego czyli sporządzenia raportu na podstawie obserwacji gry Tomáša Pastrneka z SK Senec. W sobotnie popołudnie zawitali bowiem całą grupą na meczu 2. ligi słowackiej. Senec pokonał 2:0 Duklę Banská Bystrica.
Wśród uczestników kursu nie brakowało postaci na co dzień związanych z futbolem, jak również fanów tej dyscypliny sportu, którzy chcieliby spróbować swoich sił w zawodzie piłkarskiego skauta.

– Dużo się nauczyłem na kursie, posunąłem do przodu z własną wiedzą i rozwojem osobistym. Pozyskane wiadomości na pewno przekażę w klubie i wierzę że pomoże to nam rozwinąć dział skautingu i przesunąć go na wyższy poziom – przyznał Ladislav Kubalik, drugi trener MSK Żilina, jednego z najlepszych klubów na Słowacji.

– Poleciłbym kurs IPSO każdemu agentowi na świecie. Wiele można się nauczyć, inaczej spoglądać na zawodników, oglądać mecze w inny sposób. Jako agenci szukamy dobrych graczy, ale ten kurs pomaga spojrzeć na piłkarzy nieco głębiej – dodał Victor Alfa, agent piłkarski z agencji SkyletAndrew.

– Możemy pracować w różny sposób, ale zwracamy uwagę na te same rzeczy, te same szczegóły. Ciekawe było także to, że mogliśmy się czegoś nauczyć od angielskiego skauta, bo to oczywiście kraj numer 1 jeżeli chodzi o piłkę nożną i skauting – dodał Dmitrijs Hohlovs, pracujący na co dzień jako skaut w FK Astana, uczestniku tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.

– Wcześniej sobie nawet nie wyobrażałem, na co skaut musi zwracać uwagę. A tu okazuje się, że czasem musi ogarnąć wzrokiem wszystkich 22 zawodników, zanalizować taktykę całego zespołu, grę pozycyjną. Jest to naprawdę trudne i na pewno wymaga co najmniej roku praktyki, aby móc dokonywać ocen na tak profesjonalnym poziomie, jaki nam był zaprezentowany – mówił Pavel Juhas, wykładowca Uniwersytetu w Trnavie, na co dzień wielki fan futbolu, który także wziął udział w naszym kursie.

Słowacka edycja kursu nie odbyłaby się bez zaangażowania Petera Hricko, dyrektora odpowiedzialnego IPSO na terenie tego kraju. – Poziom wykładów jak zwykle był wysoki i na pewno pomoże to w dalszym rozwoju skautingu na Słowacji. Wierzę że IPSO nie było tutaj po raz ostatni i przyczyni się do zmiany spojrzenia na skauting w tutejszych klubach – mówił Hricko.

– Warto było tu przyjechać. Wszystko poszło dobrze. Jestem też pod wrażeniem tego niezwykłego miasta i pięknego stadionu, a także zaangażowania uczestników kursu w dyskusję – dodał Chambers.

Na Słowacji jednak ekspansja IPSO się nie skończy. – Właśnie rozpoczęliśmy współpracę z Kirklees College i w październiku rozpoczynamy nowy kurs w Anglii. Negocjujemy także obecnie z ludźmi z Irlandii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych, jak również myślimy o kolejnych kursach w Polsce i na Słowacji – podsumował Kamil Potrykus, dyrektor zarządzający IPSO.